niedziela, 26 czerwca 2011

krówki/ciągutki bez mleka


Królestwo za krówkę! Krówki tak za mną chodziły, że w końcu musiałam coś wykombinować. I wykombinowałam :) Są to co prawda bardziej ciągutki niż krówki, ale bardzo smaczne. No i teraz nie wiem, czy należy mi się królestwo, czy nie... Zważywszy na stosunek trudności wykonania do smaku, to chyba jednak owszem.

Przepis na te krówki znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".

7 komentarzy:

  1. Zrobiłam. Może gotowałam trochę dłużej lub dałam więcej mleka w proszku, bo zamiast krówek wyszły mi bardziej ciągnące karmelki, ale nie narzekam - pomimo dodatku Bebilonu Pepti (którego nie znoszę) smak był całkiem przujemny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm... jak to się stało, że dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz... OSko tak, to ciągnące karmelki, dobrze Ci wyszły :)

      Usuń
  2. Czy,gdy je zrobię wyjdą mi mordoklejki czy bardziej krówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Chodziło mi o to, że krówki są z mleka, a te cukierki nie, więc dla odróżnienia ciągutki ;)

      Usuń
  3. Agnieszka: A ja chyba przedobrzyłam;) Pod koniec rozpuszczania 4tej miarki mleka masa przybrała kolor jasnobrązowy i zaczęła zastygać w trakcie wyjmowania jej z rondelka:) Ciągutek z tego na pewno nie będzie, tylko MODELOWE karmelki. I to bez lodówki. Co najważniejsze - Młodemu baaardzo posmakowały:))) A tak w ogóle- dlaczego ja tego przepisu wcześniej nie zauważyłam?! Dziękuję za świetny (pomocny/inspirujący/optymistyczny) blog:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie mi również wyszły twarde jak skała. Co zrobiłam źle ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam! Ja mam odwrotny problem - wychodzą mi ciągle zbyt miękkie...

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!