czwartek, 28 kwietnia 2011

masło klarowane


Trudno je nazwać smakołykiem, ale bez niego wiele smakołyków nie mogłoby cieszyć alergicznego podniebienia. Super do smarowania pieczywa, smażenia, gotowania i pieczenia - czego nie można powiedzieć o oleju. Dobrze sklarowane ani trochę nie uczula. Można je kupić, ale po co, skoro można samemu zrobić. Rzecz łatwa, ale wymagająca czasowo. Czasem do osiągnięcia klarowności wystarczy masłu godzina, czasem potrzebuje nawet trzech. Nie mam pojęcia, od czego to zależy. Niezastygnięte masło jest niemal idealnie przejrzyste, żółte - jeśli jest ciemniejsze i ma gorzkawy posmak to znaczy, że się "przepaliło" i trzeba je wyrzucić. Gdy zastygnie traci przejrzystość. Najlepiej przechowywać je w (mojej ulubionej) szklaneczce po Nutelli, zamykając przykrywką od tejże szklaneczki ;)

niedziela, 24 kwietnia 2011