sobota, 31 grudnia 2011

Szczęśliwego Nowego Roku!


Życzę Wam zdrowego, bogatego i szczęśliwego Nowego Roku. A tym, którzy korzystają z moich przepisów nie z wyboru, lecz konieczności,
życzę dodatkowo, by im alergia już nie dokuczała :)
Patyska

sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt!

Zdrowych, spokojnych, pełnych miłości,
a przede wszystkim SMAKOWITYCH
Świąt Bożego Narodzenia
życzy Patyska :)

babka z bakaliami - bez jajek i mleka


Z bakaliami jak z bakaliami - u mnie tylko rodzynki, ale jak ktoś może, na przykład, kandyzowaną skórkę pomarańczową, to proszę bardzo :) Ciasto od jagodzianek, bo przepis bardzo dobry i sprawdził się na babie znakomicie. Jako że baba świąteczna, to można ubrać - w wersji alergicznej lukrem. Ja nie ubierałam, bo nie przepadam za lukrowanymi babami.

Przepis na tę babę znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".

A oto baba w środku - mięciutka i puszysta :)


czwartek, 22 grudnia 2011

wtorek, 20 grudnia 2011

trufle rumowe bez mleka i czekolady


Pyszne! W wersji dla dzieci zamiast prawdziwego rumu można dodać aromatu rumowego lub po prostu wanilii. Robią się szybko i są naprawdę fajną sprawą dla alergików, którzy nie mogą jeść "normalnych" czekoladek.

Przepis na te trufle znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".

piątek, 16 grudnia 2011

pierniczki bez miodu, mleka i jaj


"Coraz bliżej Święta", jak śpiewali w reklamie pewnego napoju, a zatem trzeba pomyśleć o pierniczkach, babie i tym podobnych. Bo piernik już mam. Co prawda mogę je zrobić dodając przypraw piernikowych do ciastek melasowych, ale te ciastka nie dają się wałkować i wycinać. Zmodyfikowałam więc przepis z mojego cookbooka, mam go od lat, nawet nie wiem, skąd się wziął. Najważniejsze, że dał się przerobić na przyjazny alergikom - pierniczki wyszły dobre, acz niezbyt śliczne. I jeśli mam być szczera, wolę ciasteczka melasowe w roli pierniczków niż pierniczki we własnej roli ;)

wtorek, 13 grudnia 2011

polewa karobowa do ciast, ciasteczek etc.


Znakomicie zastępuje polewę czekoladową. Można nią polewać różne ciasta oraz dekorować pierniczki i inne ciasteczka - w tym drugim przypadku trzeba ją nieco mocniej "wygotować" żeby dobrze zastygała. Sprawdzanie "wygotowywalności" ;) jest bardzo proste - kapiemy kropelkę na talerzyk i gdy owa kropelka wystygnie, sprawdzamy, czy osiągnęła pożądaną przez nas konsystencję. Przepis na nią (polewę, nie kropelkę ;)) już się pojawił przy okazji ciasta halloweenowego, ale myślę, że tak fajnej polewie należy się osobny post.