poniedziałek, 24 lipca 2017

idealnie gładki dżem malinowy


Naród dzieli się na miłośników dżemów z wyraźnymi kawałkami owoców oraz miłośników słodkich mas idealnie gładkich, pozbawionych wszelkich pestek, skórek i kawałków. Do tej drugiej frakcji zazwyczaj zaliczają się małe dzieci. Można w sklepie dostać takie gładkie cuda, ale jednak co własny wyrób, to własny wyrób. Niniejszą metodą można zrobić dżem z każdych owoców, a także z cukinii dla tych, co żadnych owoców nie mogą. Wymaga nieco pracy, ale w sumie nie tyle, żeby opłacało się (przynajmniej mnie) korzystać z pulp kupnych. Niestety, zawsze się jakaś pesteczka zapodzieje, ale tak poza tym, wierzcie mi, dżem jest gładki. Ten na focie jest jeszcze ciepły, więc spływa z łyżeczki i zobaczcie, jak gładko sobie spływa.
Zatem weźmy:

dozwolone owoce w ilości dowolnej (u nas maliny)
cukier - do smaku lub wcale (jeśli ktoś nie chce go używać)

Maliny opłukać, przesypać do garnka podlać wodą i gotować, aż owoce się rozpadną. Powstałą pulpę przetrzeć przez sito (lub przecierakiem o małych oczkach), dokładnie wycierając nożem spód sitka, by uzyskać jak najwięcej owocowej pulpy. Postawić z powrotem na ogniu i gotować powoli, aż masa się zredukuje i zgęstnieje. Mieszać często i od czasu do czasu odszumować. Następnie ewentualnie dodać cukier do smaku i gotować jeszcze ok. 5 minut. Przełożyć do wyprażonych słoików i zakręcić (lub zamknąć w wekach).

poniedziałek, 17 lipca 2017

tort kawowo-rumowy dla NieAlergika


Całkiem sympatyczny, błyskawicznie się robiący tort z kremem bez jajek. Najlepszy jest - uwaga! - po 5 dniach stania w lodówce. Człowiek takim starym tortem powinien się struć, prawda? A się nie truje... Być może to dlatego, że krem nie zawiera jajek, a może dlatego, że torcina jest soliodnie nasączona alko. Nie wiem, ale co by nie gadać, tort jest bardzo dobry.
Trzeba dysponować:

na jasny biszkopt rzucany:
5 jajek L
3/4 szklanki cukru
2/3 szklanki mąki
na krem:
500 g mascarpone
duże opakowanie śmietanki 30%
7 łyżek demerary
3-4 łyżki dobrej kawy rozpuszczalnej
pół łyżeczki cukru wanilinowego
do nasączenia:
3/4 kubka mocnej kawy
1/4 kubka rumu
2 łyżeczki demerary

Biszkopt: rozdzielić żółtka od białek, te ostatnie ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając po łyżce cukru, a następnie po żółtku i miksując na gładką masę. Mąkę dodawać stopniowo do masy jajecznej, najlepiej przesiewając i delikatnie mieszając. Ciasto wylać do tortownicy, której dno jest wyłożone papierem do pieczenia, a boki suche, nienatłuszczone. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (z termoobiegiem) i piec ok. 35 minut. Jeszcze gorące ciasto upuścić na blat z w wysokości ok. pół metra, wstawić z powrotem do piekarnika i studzić przy otwartych drzwiczkach. Wystudzony biszkopt pokroić na trzy części. Krem: mascarpone chwilę miksować z demerarą i cukrem wanilinowym. Dodać kawę i chwilę miksować na niskich obrotach. Odstawić na kilka minut, by kawa i cukier się rozpuściły, a następnie znów krótko zmiksować, by masa była jednolita. Ubić śmietanę i stopniowo dodawać ją do mascarpone, delikatnie mieszając łopatką. Wymieszać składniki płynu do nasączania. Spodni blat nasączyć, przykryć warstwą kremu, nałożyć drugi blat i czynności powtarzać, pamiętając, by zachować nieco kremu do dekoracji. Górny blat także nasączyć, całość posmarować resztą kremu i udekorować. Przechowywać w lodówce.