wtorek, 2 września 2014

mamy-blogerki poszukiwane!!! (tatusiowe też ;))


Moje Drogie Czytelniczki! Oraz Czytelnicy!
Jeśli prowadzicie bloga parentingowego (lub innego, ale bardzo ciekawego, może być nawet moto), lub macie jakieś blogi godne polecenia, to proszę, zgłaszajcie się do mnie na adres:
smakolykialergika@wp.pl.
Moje rozpoznanie terenu wiąże się z fajnym projektem, ale na razie nie mogę zdradzić szczegółów.
Bądźcie cierpliwi.
Uprzejmie proszę Was o pomoc w tej sprawie, będę bardzo wdzięczna!
Dziękuję :)

niedziela, 31 sierpnia 2014

croquants aux amandes dla NieAlergika


Zawsze chciałam zrobić te talarki. Podobnie jak florentynki. Przepis znalazłam tutaj i przystąpiłam do niewypowiedzianie łatwej roboty, mającej na celu wyprodukowanie migdałowo-chrupiącego nieba w gębie. No smaczne są, nie będę się spierać. Ale bardzo słodkie, jedno ciasteczko do kawki wystarcza. Czyli, że dietetyczne jakby trochę... A jeśli nawet nie, to cóż z tego, przecież jak coś jest dobre, to w boczki ponoć nie idzie. Przynajmniej tak słyszałam, i od razu stałam się gorącą zwolenniczką tej teorii.
Przygotujmy zatem:

240 g cukru (zwykłego kryształu)
100 g migdałów w płatkach*
60 g przesianej mąki
2 białka
szczyptę soli

Płatki rozsypać na blasze i wstawić na kilka minut do piekarnika nagrzanego do 175 stopni (termoobieg), by się lekko zrumieniły. Cukier, mąkę i sól wymieszać, dodać białka i wymieszać na gładką masę. Dodać płatki migdałowe, delikatnie wymieszać. Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę wykładać małe porcje ciasta (łyżeczką do herbaty) w dość dużych odstępach. Blachę z ciastkami wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (termoobieg) i piec ok. 10 minut. Zdejmować dopiero, gdy ostygną.

*w oryginalnym przepisie jest 110 g, ale miałam tylko 100, tyle dałam i też wyszły pyszne